Menu

Forourlucky

Zależny od wszystkiego, niestabilny tak jak ja.Czy blog introwertyczki?

Czas zacząć...

formylucky

Już po. Ale czekam na więcej. Czy czeka się na coś złego? Czy raczej spodziewa się tego? Ja raczej czekam, bo przyczyna nadal istnieję. Ale jaka? Czy warto skupiać się na przyczynie, a może niwelować skutki... a może przeciwdziałać? Nie wiem jak poradzić sobie z tym uczuciem. Z tym wybuchem płaczu, strachu, niechęci i zniechęcenia. Skąd ten brak energii? Czy tak nagle można zmienić swoje zachowanie czy to cały czas tkwi we mnie tylko jest kamuflowane? Przecież to taka błaha rzecz, nic nie znacząca a wywołująca tyle szkód we mnie. Ile jeszcze tych drobnostek? Potrzebna zmiana, całkowita przemiana. Wstawać wcześniej. Nie, to nic nie znaczy. 9.00. Na razie powolutku. Śniadanie, poranne 20 minutowe ćwiczenia, kąpiel, codzienna pielęgnacja. Pół godziny tych okropnych "błahostek". Wyjście na spacer z psem. Znów pół godziny drobnostek. Czy mi się uda? Mam nadzieję... nie spanikuję.

A teraz? Co mam robić teraz? Dlaczego planuję coś od jutra? 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Rozumiem] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Tyle pytań, będę szukać odpowiedzi.

© Forourlucky
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci